Nasze kochane pociechy... Coraz więcej osób przygarnia różnego rodzaju zwierzątka pod swój dach. My mieliśmy mieć psa! Nawet już się
zastanawialiśmy nad rasą, aż tu pewnego, mroźnego dnia znajomy rodziny znalazł na stoku narciarskim małego kotka (choć już nie taką kryszynę, bo weterynarz jej dał ok 7mscy). Więc nazwaliśmy kotkę Tosią i bardzo mocno pokochaliśmy. Teraz nam łobuzuje, ale zaraz uprzyjemnia czas.
Tosia jest prawdziwym kotkiem, całymi dniami by jadła, spala i się bawiła. Przypomniał mi się obrazkowy kotek " Simon's cat".
A wy jakie macie pociechy :)?
Dziękuję za odwiedziny. Moje pociechy to 4 koty i pies.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia dla pięknej Tosi :)
Fajne kocurki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zycze milego dnia
Mam wrażenie, że to właśnie takie znajdy są najlepszymi zwierzakami :) Ja mam psa, ale to mój brat się nim zajmuje ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!
megshandmade.blogspot.com
Bardzo dziękuję za odwiedziny. cieszę się bardzo, bo napewno zostanę tu na dłużej...
OdpowiedzUsuńKociaki bardzo słodkie.
Pozdrawiam Cię kochana i ślę uściski
takie znajdy są najukochańsze :)sama mam psa ze schroniska i kilka kotów :)
OdpowiedzUsuń