Hokery

Dziewczyny udało się! Mam swoje upragnione hokery! Ale to nie wyglądało tak pięknie na początku... Wyobraźcie sobie, że strasznie się wykłócałam z narzeczonym o nie, ponieważ najzwyczajniej w świecie ich nie chciałam. Zamarzyło mi się zburzenie ściany oraz wielki, biały stół z krzesłami między kuchnią, a salonem. Niestety, aby zburzyć ścianę trzeba tak dużo zachodu i pieniędzy, że okazało się to niemożliwe, a przynajmniej na jakiś czas. Zerwaliśmy boazerię ze ściany w salonie (tak kupiliśmy mieszkanie, gdzie boazeria była na każdej ścianie w salonie, sypialni i na przedpokoju), trochę poszerzyliśmy okno i dokupiliśmy blat. Tak powstał mini barek mojego narzeczonego, którego wręcz nienawidziłam. Nie pałałam miłością do póki nie przyszły hokery. Zakochałam się w nich i tym miejscu tak bardzo, że ciągle tam przesiaduję^^. Jak teraz tak sobie myślę to chyba muszę przestać bo to w końcu marzenie mojego Kuby a nie moje, a biedny nie może się nawet nacieszyć!



Inspiracji miałam pełno, te powyżej spodobały mi się najbardziej, ale kiedy znalazłam te cudeńka (zdjęcia poniżej) wiedziałam, że innych już nie chcę. Biała ekoskórka, łatwo myjąca, idealne wysokości i wszędzie pasujące. Nigdzie nie mogłam ich znaleźć w przystępnej cenie, ale zapomniałam o allegro (nie wiem jak mogłam pominąć)! No i znalazłam, a 2 dni później już na nich się kręciłam ^^. Zapewne będę potrzebowała jeszcze waszej rady co do samego okienka, ale liczę jeszcze, że coś wymyślę. Całuje was mocno !! :)







8 komentarzy:

  1. Czasmi okazuje się, że mężczyzni stawiając na swoim , mają często rację. Ja sama czasem się o tym przekonuje i koniec końców cieszę się, że w niektórych przypadkach wyszło na jego a nie moje ;))) Super są te hokery, mi się również bardzo podobają :)))
    Cudownego weekendu zycze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale muszę przyznać rację. Dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  2. Świetny wybór! Ja też czasem zgadzam się na wybór męża i nie żałuję:-) Cudownego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne są!!! GRATULACJE dla Was:)
    ściskam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. najważniejsze ,że Tobie przypadły do gustu również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze się zgadzamy, ale tym razem warto było zaryzykować :)

      Usuń