Faworki - smak dzieciństwa

  Któż nie kocha faworków? To takie miłe wspomnienie dzieciństwa :) Przyznam się szczerze, że nigdy mi nie wychodziły, bo nigdy nie umiałam dolać tyle octu/ spirytusu ile trzeba.
O dziwo dzisiaj znalazłam przepis, gdzie wystarczy sok z cytryny, a faworki są przepyszne, takie delikatne :) Podzielę się z wami z wersją troszkę przerobioną pode mnie, ale w 100% sprawdzoną :)

 -3 łyżki gęstej śmietany 18%
-255 g (1,5 szklanki) mąki
-3 żółtka
-50 g masła
-1 opakowania proszku do pieczenia (lub mniej) (ok. 8 g)
-szczypta soli
-1 łyżka soku z cytryny
-olej do smażenia
-cukier puder do posypania

1.W misce wymieszać mąkę ze śmietaną, żółtkami, masłem, proszkiem do pieczenia i solą i wyrobić ciasto. Rozwałkować cienko na powierzchni posypanej mąką. Wykrawać faworki na 10 cm długości i 3 cm szerokości. Naciąć na środku na dł. 5 cm i przewlec jeden koniec, tak by uformować faworka.
2.Na patelni rozgrzać tłuszcz, sprawdzić, czy jest wystarczająco gorący, wrzucając kawałek ciasta – jeśli ciasto wypływa na powierzchnię i szybko się rumieni – oznacza to, że ma dobrą temperaturę.
3.Smażyć faworki w głębokim tłuszczu, wkładając po kilka sztuk na raz do tłuszczu. Uwaga: szybko się rumienią – wystarczy je smażyć po kilka sekund. Wyciągać faworki łyżką durszlakową i odkładać na ręczniki papierowe, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
4.Posypać ciepłe faworki cukrem pudrem – najlepiej nasypać cukier puder do niewielkiego sitka i potrząsać sitkiem nad ciastkami.

 A tu nasza zmęczona Tosia patrzeniem jak jej pani robi faworki :D

12 komentarzy:

  1. Na kilku blogach juz je widziałam, a apetyt rośnie i rośnie ;)
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dlatego w reszcie je zrobiłam :D

      Usuń
  2. Yami:-) Wygląda przepysznie. Smacznego popołudnia:-) Pozdr. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohh, ja uwielbiam... Pyszności nam serwujesz kochana. Ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał to Ty nawet umiesz gotować ha ha ha ? żartuję...
    oto materiał na żonę ...
    ja niestety nie lubię piec i gotować, nad czym ubolewa moja rodzinka...
    od czasu do czasu jak już na prawdę jestem zmuszona ruszam do boju:)
    Gratuluję pysznych faworków...przepis zachowam na jakąś okazję:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, szkoda, że teściowa tak nie uważa ;p

      Usuń
  5. Uwielbiam, ale tak dawno nie robilam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam osobiście na wieczornego doła ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jak na pierwszy raz dobre :) z czasem będą lepsze :)

      Usuń