Pufa - spełnienie marzenia

Dzisiaj spełniłam swoje marzenie :) Kupiłam pufę w której dosłownie się zapadam i wsiąkam na dłuuuuugie chwile. Nie mogłam nigdzie znaleźć obicia takiego jak chciałam, ale kupiłam już materiał i niedługo go obszyję. Razem z kocykiem i poduchą jest tak niesłychanie wygodna, że jak już siądę to ciężko mi zejść, nawet za potrzebą ;p. Na przykład dzisiaj siedzę (nawet teraz) na balkonie w pufie już 4 godzinę. Z winkiem i waszymi blogami w piękne popołudnie/wieczór siedzę i delektuję się chwilą. Ma któraś z was może taką pufę i czy ma jedynie zastosowanie jako siedzenie? Na przykład mój kot początkowo się bał, gdyż przy siadaniu wydaje przeszkadzający mu dźwięk ( kulki styropianu w środku), ale teraz śpi na nim jak zabity! Całuję was i życzę wam jak najwięcej takich chwil jak ta moja :)





11 komentarzy:

  1. Świetne relaksacyjne siedzisko:-) Ten futrzak też świetny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi być bardzo wygodna!!!! Futrzana boska!
    ślę uściski kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo jest, szkoda, że kot mi ciągle go zabiera

      Usuń
  3. Wspaniale mieć tak wygodny mebel i jeszcze na balkonie! Ładne paski na poduszce, lubię ten kolor zieleni. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go strasznie lubię dlatego mam taki w salonie :)

      Usuń
  4. Super ! Ale bym taką chciała ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm.... w moim domu musiałabym chyba wprowadzić zapisy i specjalny grafik, kto, o której i jak długo może siedzieć/leżeć na takiej pufie ... ;) Super ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega wygodne. Sprawdzałam takie pufy w zaawansowanej ciąży kiedy wszędzie było mi niewygodnie.

    OdpowiedzUsuń